Alimentowe Q&A (część pierwsza)

Chciałbym przetestować trochę inny sposób sypania paragrafami na prawo i lewo.

Spotkałem się z bardzo wieloma mitami, niedopowiedzeniami i przekłamaniami dotyczącymi tematu alimentów. W związku z tym, uznałem, że warto rozwiać wątpliwości za pomocą Q&A. Większość pytań pochodzi od was, kilka zaś wymyśliłem sam.

Ze względu na spory odzew, dzisiejsza notka będzie z pewnością miała ciąg dalszy. Tymczasem, przedstawiam wam fakty i mity dotyczące obowiązku alimentacyjnego w formie pytań i odpowiedzi.

Udanej lektury! Zapraszam również do zadawania pytań z innych dziedzin prawa i polityki. Jeśli zbierze się odpowiednio dużo, zrobię kolejne Q&A.

vader
„Luke! Zgodnie z art. 129 KRiO obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi! Dej tacie trochę kredytów na nowy miecz świetlny!”

1. Czym są alimenty i czym się różnią od „obowiązku alimentacyjnego”?

Alimentami potocznie nazywamy sumę pieniędzy wypłacaną (co miesiąc) osobie uprawnionej. Ustawa* mówi jednak szerzej – o „obowiązku alimentacyjnym”.

Obowiązek alimentacyjny to, w uproszczeniu, obowiązek zapewniania osobie najbliższej środków utrzymania (jedzenie, mieszkanie) oraz środków wychowania (edukacja, dostęp do kultury, do społeczeństwa). Alimenty w znaczeniu „suma pieniędzy” to po prostu jedna z form wykonywania obowiązku alimentacyjnego. Jednak, obowiązek alimentacyjny można wykonywać również w naturze – opiekując się uprawnionym i zapewniając mu środki do życia w miarę własnch możliwości i potrzeb. Wtedy zazwyczaj nie ma konieczności wypłacania pieniędzy do rąk uprawnionego.

* Ustawa z dnia 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy, dalej „KRiO”, a dokładnie – artykuły od 128 do 1441.

2. Kto i od kogo może dostać alimenty?

Zazwyczaj uważa się, że alimenty przyznawane są tylko dzieciom od rodziców, rodzicom od dzieci albo małżonkom. Tymczasem, obowiązek alimentacyjny rozciąga się na krewnych w linii prostej (dziadkowie, pradziadkowie, wnuki, prawnuki itd.) oraz na rodzeństwo.

Jest jednak pewne ale…

3. Rodzice nie mają pieniędzy, żeby płacić mi alimenty. Czy mogę wtedy żądać alimentów od dziadka?

WARTO WIEDZIEĆ: Obowiązek alimentacyjny działa na zasadzie pewnego rodzaju „kolejki. To znaczy, że można żądać alimentów w określonej kolejności od poszczególnych członków rodziny. I dopiero kiedy „pierwszy w kolejce” członek rodziny nie może realizować obowiązku alimentacyjnego, to wtedy można domagać się alimentów od dalszego krewnego.

Przykładowo, kiedy masz żyjące: dzieci, wnuki, rodziców, dziadków i braci, to możesz domagać się alimentów najpierw od dzieci, potem od wnuków, potem od rodziców, potem od dziadków a na końcu od braci.

4. Czy osobie, która uczy się w szkole zawodowej, przysługują sie alimenty? Czy po skończeniu osiemnastego roku życia przysługują alimenty, jeśli dana osoba uczy się zaocznie? Czy to prawda, że alimenty można pobierać jak jest się na zleceniu, a na umowie o pracę już nie? Jakie są powody nieprzyznania alimentów?

 WARTO WIEDZIEĆ: prawem do alimentów żądzi bardzo ogólnikowa reguła: alimenty przysługują temu, kto bez swojej winy nie może się sam utrzymać. To nieprawda, że istnieje lista poziomów edukacji czy zawodów, które uniemożliwiają pobieranie alimentów! Za każdym razem indywidualnie ocenia się, czy zmiana sytuacji życiowej wpływa na prawo do pobierania alimentów.

W praktyce zasada jest taka, że jeśli sąd uzna, że potencjalnie masz szansę się samodzielnie utrzymać, to zdecyduje o odebraniu (lub zmniejszeniu) alimentów. Ale to nieprawda, że sąd zawsze ocenia konkretne zdarzenia (np. rozpoczęcie pracy, ukończenie szkoły) identycznie!

Nie ma przepisów, które by mówiły, że w trakcie nauki szkole zawodowej zawsze przysługują alimenty albo że na uniwersytecie nigdy nie przysługują. Nie ma też różnicy w ocenianiu zarobków uzyskiwanych na zleceniu a zarobków na umowie o pracę.

Ważna jest natomiast kwestia praktyczna: jeżeli studiujesz to musisz udowodnić, że nie jesteś w stanie dorabiać. Musisz też udowodnić, że dany poziom edukacji jest Ci bardzo potrzebny w rozwoju zawodowym. Z kolei, jeżeli już zarabiasz, to musisz udowodnić, że nie możesz zarabiać tyle, żeby poradzić sobie bez alimentów.

Oczywiste jest, że łatwiej jest znaleźć pełnoetatową pracę kiedy studiuje się zaocznie niż gdy studiuje się dziennie, więc sądy prawie zawsze będą wymagały, żeby studenci zaoczni pracowali. A skoro zarabiają – to często znaczy, że są w stanie samodzielnie się utrzymać.

Tak samo oczywiste jest, że sąd będzie przychylniej patrzył na osobę, która studiuje jeden kierunek dziennie i zdaje go z dobrymi ocenami, aniżeli na osobę, która jedzie na powtarzaniach roku i na warunkach, a do tego studiuje trzeci fakultet na kierunku, który nie daje specjalnych perspektyw zarobkowych.

5. Do którego roku życia przysługują alimenty? Słyszałam parę wersji – na przykład, że do 25-26 roku życia albo dopóki się uczy. 

WARTO WIEDZIEĆ: Tak jak w pytaniu 4, nie ma konkretnego wieku ani konkretnej granicy edukacji, do której przysługują alimenty. Prawo do alimentów tracisz w momencie, kiedy masz choćby potencjalną możliwość sama się utrzymywać, Nie ma to jednak związku z osiągnięciem konkretnego wieku!

Oczywiście, w praktyce, z tym wiekiem wiąże się z reguły ukończenie studiów magisterskich, więc sądy zazwyczaj przyjmują, że jeśli do tego czasu „nie stanęłaś na nogi”, to jest to Twoja wina. Ale ZAWSZE można udowodnić przed sądem, że jest inaczej.

Nieprawdą jest też, że prawo do alimentów traci się na zawsze. Możesz utracić prawo do alimentów, ale potem je znowu uzyskać, gdy w wyniku wypadku lub choroby stracisz możliwość samodzielnego utrzymywania się.

Więc jeśli, z ważnego powodu, potrzebujesz pomocy w wieku 29 czy 31 lat, to wciąż możesz starać się o alimenty.

Oczywiście wtedy jest o wiele trudniej… ale jest szansa.

dagobah-4_cfb4cf6f
„Mówiłeś, że wiek nie wpływa na zakres obowiązku alimentacyjnego.” „To co mówiłem było prawdą… z punktu widzenia doktryny.”

6. Jak wygląda zakończenie obowiązku płacenia alimentów?

Zakończenie obowiązku płacenia to dość skomplikowana sprawa. Nie jest tak, że sąd z wyprzedzeniem wystawia zaświadczenie typu: “od dnia 1 stycznia nie będzie Pan musiał płacić alimentów”.

Tak jak wspominałem, o tym kiedy kończy się obowiązek alimentacyjny decydują za każdym razem indywidualne, konkretne okoliczności. Najczęściej rodzice stwierdzają „Nie płacimy” (i przestają płacić), dziecko mówi „płaćcie” i spór musi zostać rozstrzygnięty przez sąd.

Jeżeli alimenty płacone są dobrowolnie (tj. bez wyroku sądu), to teoretycznie zobowiązany mógłby przestać je płacić z chwilą, gdy, według niego, obowiązek alimentacyjny wygasł. Jeżeli Ty (jako uprawniony do alimentów) masz inne zdanie, to musisz swego prawa dochodzić w sądzie.

Jeżeli natomiast alimenty są zasądzone wyrokiem sądowym, to wstrzymanie wypłaty alimentów powinno wiązać się z wniesieniem przez zobowiązanego pozwu “o ustalenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego”. Jest to taki typ pozwu, w którym sąd potwierdza “tak, obowiązek płacenia alimentów już wygasł”. Jeśli sąd ustali, że obowiązek alimentacyjny wygasł, to komornik (gdy zostanie o tym poinformowany) po prostu przestanie pobierać i wypłacać Ci alimenty.  I w ten sposób zakończy się płacenie alimentów.

Oczywiście „zakończenie” dotyczy to danych okoliczności. Jeżeli ulegną one dużej zmianie, to można na nowo domagać się wypłacania alimentów.

7. Czy po ślubie dziecka alimenty nadal przysługują, czy traktuje się to jako usamodzielnienie?

Tak jak wyżej – przepisy nie wiążą z momentem wzięcia ślubu jakiejś szczególnej sytuacji granicznej, jeżeli chodzi o samo prawo do alimentów. Tak samo przepisy nie definiują czegoś takiego jak „usamodzielnienie”.

W praktyce, jedyna zmiana polega na tym, że w „kolejkę alimentacyjnąna pierwsze miejsce wskakuje małżonek (zobacz: Pytanie nr 3). Czyli, obowiązek alimentacyjny w pierwszej kolejności obciąża małżonka a nie rodziców.

Dopiero kiedy małżonek (bez swojej winy) nie może Ci pomóc w utrzymaniu, to wtedy możesz żądać alimentów od swoich dzieci, od swoich rodziców itd.

Oczywiście, istnieje praktyczne utrudnienie w dochodzeniu alimentów od ojca czy matki, gdy jesteś już po ślubie. Podczas postępowania alimentacyjnego musisz dodatkowo wykazać, że Twój małżonek nie może Cię utrzymać, więc musisz przedstawić mnóstwo dowodów dotyczących jego osobistej i waszej wspólnej sytuacji majątkowej (ile zarabia, jaki ma majątek, jak dzielicie się wydatkami, obowiązkami domowymi itd.). A im więcej dowodów trzeba przedstawić, tym trudniej zbudować sensowną historię, która przekona sąd.

8. W jakich sytuacjach może nastąpić obniżenie alimentów? Czy w ogóle można obniżyć alimenty?

Tak. Można żądać podwyższenia, obniżenia alimentów lub nawet stwierdzenia, że obowiązek alimentacyjny wygasł.

Przyczyny zmiany alimentów mogą dotyczyć:

a) uprawnionego – np. polepszenie lub pogorszenie sytuacji zdrowotnej, zwiększenie lub zmniejszenie perspektyw zarobkowych, zwiększenie lub zmniejszenie uzasadnionych potrzeb,

b) zobowiązanego – np. niezawinione pogorszenie sytuacji majątkowej, zmiana stanu zdrowia.

W zasadzie można powoływać się na wszystkie sytuacje, które z obiektywnych, niezawinionych przyczyn zmieniają w znacznym stopniu rzeczywistą albo potencjalną sytuację majątkową którejś ze stron.

Przykładowo trzyletnie dziecko ma mniejsze potrzeby niż szesnastolatka i dlatego nastolatek może żądać podwyższenia alimentów zasądzonych mu jeszcze gdy był niemowlakiem.

Z drugiej strony, jeśli ten kto dostawał alimenty stracił pracę i nie szuka nowej, to jego brak środków do utrzymania nie jest powodem pozwalającym na podwyższenie alimentów.

9. Czy dochód z nauki zawodu wlicza się do wniosku o alimenty? Czy koszt nauki, kursów doszkalających, szkół językowych może być doliczony do wniosku alimentacyjnego?

 KRiO (w artykule 135 § 3) wymienia tylko krótką listę świadczeń, które nie wpywają  na zakres świadczeń alimentacyjnych, są to:

1) świadczenia z pomocy społecznej lub funduszu alimentacyjnego,

2) świadczenia związane z umieszczeniem dziecka w pieczy zastępczej,

3) świadczenia wychowawcze (np. 500+),

4) świadczenia rodzinne (np. becikowe).

Pozostałe źródła dochodu trzeba uwzględnić przy ocenianiu zasadności wniosku o alimenty. Jeżeli więc masz jakieś dodatkowe pieniądze, nawet jeśli są to małe kwoty, to powinnaś je podać i mogą one wpłynąć na decyzję sądu.

Z drugiej strony, to samo tyczy się Twoich kosztów i wydatków. Możesz starać się uwzględnić wszystkie koszty jakie ponosisz, ale w praktyce muszą być one w granicach rozsądku. Sąd raczej uwzględni koszty jednego kursu językowego, ale na pewno nie podwyższy alimentów, bo uczysz się indywidualnie berberyjskiego, chińskiego i mongolskiego.

Wreszcie, last but not least, bardzo często zadawane pytanie dotyczące skomplikowanych relacji rodzinnych:

10. Mam bardzo złe relacje z rodzicami. Nie pomagali mi, krzywdzili mnie. Według mnie, przyznanie im alimentów ode mnie byłoby skrajnie niesprawiedliwe i absurdalne. Jak się zabezpieczyć przed taką sytuacją? Jak nie dopuścić, żeby dostali ode mnie alimenty?

Odpowiedź na to pytanie zawarta jest w artykule 144(1) KRiO.

Nie ma niestety sposobu, żeby uniemożliwić rodzicom wystąpienie z pozwem o alimenty. Ale, można się zabezpieczyć na wypadek samego postępowania i dopilnować, żeby sąd wydał negatywny dla nich wyrok.

Gdy rodzice zażądają alimentów, powinieneś odmówić płacenia i czekać na postępowanie sądowe, podczas którego powołasz się na “zasady współżycia społecznego”. To znaczy, opiszesz i wyjaśnisz, co takiego stało się, że nie zasługują na alimenty.

Jak się przygotować? Musisz przygotować i przedstawić sądowi wszystkie dowody świadczące o tym, że rodzicowi nie należą się alimenty.

Mogą  to być w zasadzie jakiekolwiek dokumenty, maile, zdjęcia, nagrania, SMSy, protokoły policyjne, obdukcje i zaświadczenia lekarskie, paragony, recepty na leki.  Wszystko, co mogłoby potwierdzić, że nie mogłeś liczyć na pomoc rodziców, kiedy Ty jej potrzebowałeś, lub, że stosowali wobec Ciebie przemoc (psychiczną / fizyczną) albo w jakikolwiek inny sposób naruszyli Twoje zaufanie i zepsuli wasze relacje.

Możesz posłużyć się także dowodami, które naprowadzają na stan faktyczny w sposób bardzo… pośredni, np. dowód zapłaty za hostel, potwierdzający że musiałeś spędzać noce poza domem ze względu na wrogą sytuację w domu. W grę wchodzi również przeprowadzenie oględzin mieszkania rodzica (np. żeby potwierdzić że u rodziców jest syf i brud).

Nawet jeśli masz pofragmentowany materiał dowodowy (jeden email ze stycznia, drugie pismo z września, jakiś rachunek z grudnia), to jeżeli opiszesz i połaczysz te wszystkie „poszlaki” w wysłanej do sądu odpowiedzi na pozew, a następnie będziesz zeznawać konkretnie i logicznie, to masz dużą szansę wygrać, nawet bez konkretnych, mocnych dowodów przeciwko rodzicom.

Dobrze jest również wskazać świadków konkretnych zdarzeń. Możesz również zawnioskować do sądu o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychiatry/psychologa wobec Ciebie lub rodzica. Taka opinia może ujawnić przyczyny waszych negatywnych relacji (np. może udowodnić skłonności do przemocy, alkoholizmu itp.).

Przede wszystkim jednak przygotuj się, że będzie trzeba przed sądem opowiedzieć całą, szczegółową historię relacji z rodzicem.

 

Mam nadzieję, że tych kilka odpowiedzi rozjaśniło pewne kwestie związane z tematyką alimentów.

Niedługo wrzucę drugą część Q&A, a tymczasem…

Bywaj!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s