Jak zmierzyć się ze smogiem (w pojedynkę)?

Szczecin może nie jest wielkim i zapierającym dech w piersiach miastem, ale przynajmniej nie ma w nim smogu” – zdarzyło mi się powiedzieć, w obronie mojej małej ojczyzny. Powinienem był trzymać gębę na kłódkę, bo wykrakałem i teraz Szczecin dosłownie zapiera dech w piersiach.

W ostatnich dniach stycznia stężenie pyłu PM2.5 w szczecińskim powietrzu przekraczało dopuszczalne normy o 500%. Tak, to nie literówka: pięćset procent. Stężenie pyłu PM10 wynosiło, bagatela, 280% ponad normę. Dodam, że w Polsce “normy” są kilkukrotnie mniej restrykcyjne niż w Europie Zachodniej.

O przyczynach powstawania smogu i jego skutkach dla zdrowia nie będę się rozpisywał, bo mądrzejsi ludzie ode mnie zrobili to już wiele razy. Tymczasem, chcę opowiedzieć, w jaki sposób sprawy okołosmogowe dotykają mnie i Ciebie na poziomie lokalnej polityki. Na podstawie przykładu wyjaśnię Ci również, jak odnaleźć się wśród instytucji, które mogą (a przynajmniej – powinny) pomóc obywatelowi.

Temat smogu jest tematem szczególnym, gdyż pokazuje jak bardzo jako społeczeństwo jesteśmy od siebie zależni i jak bardzo problem ubóstwa może nam zaszkodzić, nawet gdy sami ubodzy nie jesteśmy. Chociaż źródeł smogu jest kilka, to dziś chciałem skupić się na tym źródle, wobec którego są już dostępne narzędzia zapobiegawcze. Z tym, że narzędzia te ukryte są pod warstwą biurokracji; zupełnie jak miasto pod, nomen omen, warstwą smogu.

Musisz bowiem wiedzieć, że w Szczecinie wciąż jest jeszcze mnóstwo kamienic ogrzewanych węglem (o dokładne dane dopytuję się bez powodzenia w Zarządzie Budynków i Lokali Komunalnych). W lokalach tych najczęściej mieszkają osoby, których najzwyczajniej nie stać na samodzielne sfinansowanie remontu. Ubóstwo jednej grupy staje się zatem cichym trucicielem wszystkich mieszkańców Szczecina.

W ubiegłym tygodniu miałem przyjemność pomagać pani Elżbiecie (dane zmienione). Pani Elżbieta skontaktowała się ze mną za pośrednictwem Szczecińskiego Okręgu Partii Razem i wyjaśniła swoją sytuację: chciałaby zmodernizować ogrzewanie węglowe w lokalu socjalnym, w którym mieszka, ale Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych (czyli jednostka zarządzająca) odmówił udziału w kosztach modernizacji.

Pierwszym z problemów, które osaczają nas w podobnej sytuacji, jest brak łatwo dostępnych informacji.

Owszem, jeśli wiesz czego szukać, to najczęściej uzyskasz satysfakcjonującą odpowiedź. Jeżeli jednak nie masz pełnej wiedzy o naturze problemu i przeznaczonych dla Ciebie rozwiązaniach, to ugrzęźniesz, nawet jeżeli istniałoby kilkanaście prostych rozwiązań. Dla utrudnienia, informacje udzielane przez urzędy nie mają charakteru kompleksowego, a wyłącznie dryfują sobie porozrzucane po stronach różnych instytucji.

Musisz więc wiedzieć o co chcesz zapytać.

To niestety trudniejsze niż mogłoby się wydawać. Jak wspomniałem, w większości wypadków masz tylko ograniczoną wiedzę na temat sprawy, którą chcesz załatwić. Najczęściej nie będziesz wiedział (wiedziała), do której instytucji się zwrócić, a nawet – że taka instytucja w ogóle istnieje. Z kolei, czasami będziesz musiał (musiała) pogodzić się z tym, że nurtującą Cię kwestię można rozwiązać, ale nie w sposób, który byłby dla Ciebie optymalny (na przykład: możesz ubiegać się o pożyczkę zamiast o dofinansowanie lub istnieje dopłata, ale tylko do wybranych metod ogrzewania).

W opisywanej sytuacji, pierwszą instytucją na celowniku był Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych. Musisz wiedzieć, że ZBiLK jest tylko jednostką organizacyjną Gminy Miasto Szczecin. Innymi słowy jest to część pracowników i pieniędzy gminy, która zajmuje się określonymi zadaniami. Takie twory albo nie mają mocy decyzyjnej, albo nie mają wystarczającej elastyczności, gdyż działają według ścisłego budżetu. To trochę tak jakbyś spróbował założyć konto u sprzątacza albo ochroniarza w banku.

Co prawda, ZBiLK prowadzi modernizację ogrzewania w mieszkaniach znajdujących się pod jego zarządem. Zarząd nie ma jednak możliwości udzielania indywidualnego wsparcia, dla osób, które zgromadziły część środków na remont.

Należało zatem szukać u źródła. Wszedłem więc na stronę Urzędu Miasta, gdzie dowiedziałem się, że “jedyny” program dotujący modernizację ogrzewania (Program KAWKA) został wstrzymany. Wydawać by się mogło, że na tym koniec. Jednakże, jak już wspomniałem, informacje na stronach internetowych instytucji publicznych są wybiórcze i niejasne, a do tego – nieaktualne. Co w takim razie zrobić? Dzwonić, dzwonić i jeszcze raz dzwonić.

1311_urzad_miejski_szczecin_zs
“Lokatorzy” tego budynku nie muszą męczyć się z ogrzewaniem węglowym.

Pamiętaj, urzędnik jest dla Ciebie a nie Ty dla urzędnika. Jeżeli nawet nie wiesz, jaki numer telefonu wybrać, to zadzwoń do Biura Obsługi Interesanta, na Informację, do Sekretariatu albo nawet do Dyrektora (Kierownika, Prezesa), opisz swoją sytuację i poproś, żeby przełączyli Cię do właściwej jednostki. Nie jest oczywiście dobrym rozwiązaniem rzucać się na pierwszą osobę dostępną na linii, bo ona i tak zapewne niewiele wie, ale nadmiar telefonów, mam nadzieję, nauczy wreszcie urzędy, że zawsze warto mieć czynną infolinię.

Co dalej? Chciałbym, żeby istniał jeden prosty trick na załatwienie spraw z urzędnikami, ale tak to nie działa. W toku rozwiązywania tej sprawy zadzwoniłem na chybił-trafił do pięciu osób, uzyskując odpowiedzi od wyczerpujących, poprzez zbywające, aż po “z jakiej organizacji pan do mnie dzwoni i po co panu ta informacja?!?!?!“.

Mogę Ci wyłącznie poradzić, abyś w rozmowie z instytucją państwową (i nie tylko) zawsze pytał (pytała):

Jaka jest podstawa decyzji?
Jakiemu organowi podlega ta jednostka?
Czy możecie zaproponować alternatywne rozwiązanie?”
Czy możecie mi powiedzieć, do kogo się z tym zgłosić?

Ostatecznie, po nitce dotarłem do kłębka i dowiedziałem się, że program KAWKA został scalony z innymi programami i w jego miejsce powstał program REGION zarządzany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Uzyskałem, również informację, że w Szczecinie wciąż trwa nabór na listę rezerwową Programu KAWKA, i jeżeli warunki ewentualnego, nowego programu się nie zmienią, to (prawdopodobnie) wciąż będzie można dostać dofinansowanie. Wnioski dostępne są w Urzędzie Miasta – więc idź po nie śmiało.

W skrócie: obecnie pieniędzmi przeznaczonymi na poprawę jakości powietrza dysponują Gminy, Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz (pośrednio) Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Niestety programy wspierające indywidualną modernizację ogrzewania nie funkcjonują we wszystkich miastach (pożyczki można uzyskać m.in. w Warszawie, Krakowie i Gdańsku). W Szczecinie takiej możliwości oczywiście nie ma.

Dodatkowo jednostki samorządu terytorialnego mogą składać do Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska wnioski o pożyczki na sfinansowanie programów poprawy jakości powietrza. Jednak, jak się dowiedziałem, wnioski o środki z Programu “REGION” zgłosiły samorządy tylko na Mazowszu oraz w Województwie Warmińsko-Mazurskim.

W rezultacie,

jedynym działającym w Szczecinie programem modernizacji ogrzewania jest program pożyczkowy obsługiwany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska.

W ramach programu istnieje możliwość umorzenia do 50% pożyczki. Więcej o warunkach programu dowiesz się: tutaj.

Nic zatem dziwnego, że trudno się w tym wszystkim połapać.

Na pocieszenie przyznam, że wszystkie te informacje uzyskałem dość szybko drogą telefoniczną lub jeszcze szybciej – na stronach internetowych. Najbardziej pomocni okazali się pracownicy Urzędu Miasta i NFOŚiGW; najmniej – pracownicy ZBiLK, do których nie tylko ciężko było się dodzwonić, a którzy jeszcze oburzeni byli tym, że w ogóle śmiem domagać się udzielenia informacji publicznej (pytałem o to ile ZBiLK ma w budżecie pieniędzy na remonty ogrzewania i ile procent zapotrzebowania by to pokryło).

Heated coals
Drodzy urzędnicy: węgiel to kiepskie źródło ogrzewania, ale lepiej palić nim niż listami wkurzonych petentów.

Mam nadzieję, że ta historia zakończy się happy endem i Pani Elżbieta będzie mogła uzyskać pomoc w wymianie ogrzewania (będę aktualizował notkę w miarę rozwoju wydarzeń).

Dla Ciebie pozostawiam morał: nie bój się pytać i wymagać od urzędów, żeby udzieliły Ci niezbędnych informacji. Nie obawiaj się również skontaktować z organizacją chroniącą Twoje prawa czy miejscowym okręgiem jakiejś partii politycznej. Warto również śledzić poczynania partii. Gdyby nie mem Partii Razem, nie mógłbym pomóc pani Elżbiecie z jej problemem.

Urzędy (podobnie jak podatki) będą częścią naszego życia jeszcze bardzo długo. Warto więc robić  co w naszej mocy, by wykorzystano je do ochrony naszego zdrowia, nawet jeżeli ostatecznie oznacza to wyremontowanie cudzego pieca.

Bywaj!

P.S.: Więcej o propozycjach poszczególnych partii politycznych w związku z problemem smogu przeczytasz tutaj:

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s