Kruczki, kruczki, kruczki.

Co to w ogóle za blog? Gdzie ja jestem?” pytasz zapewne, hipotetyczny czytelniku.

To blog o polityce.

W tym momencie dziesiątki ludzi jednocześnie zamknęły zakładki w przeglądarce.

Jesteś tu jeszcze? Uff… To blog o polityce, ale opowiedzianej inaczej. Ubzdurałem sobie, że będę potrafił odczarować mity dotyczące polityki, wyjaśnić zawiłe zjawiska w przystępny sposób i pokazać prawo wraz z polityką w sposób praktyczny – opowiadając jak poradzić sobie w urzędzie czy przed sądem (i w wielu innych sytuacjach).

Zatem – do dzieła.

UWAGA! Ten wpis ma służyć jako pętla autobusowa do innych wpisów, które trochę szerzej będą traktowały o poszczególnych problemach. Jeżeli po przeczytaniu tego wpisu cierpisz nadal na głód wiedzy albo czujesz, że wciąż coś Ci umyka, to nic dziwnego – to wpis o wszystkim i o niczym. Nie wahaj się zatem sięgnąć do haseł tematycznych, które znajdziesz powyżej… Właściwie taki jest cel tego bloga. Zamierzam wciągnąć Cię tutaj na dłużej, żebyś potem miał (miała) awanturę, że za długo siedzisz przy komputerze. Ty leniu, ty!

Zanim dotrzemy do skomplikowanych, subtelnych różnic pomiędzy poszczególnymi poglądami i opcjami politycznymi, do podatków, do globalnej polityki itd. itp. musisz poznać podstawy.

Denerwuje Cię, że podniesiono podatki albo, może, że pensje stoją w miejscu? Przeszkadza Ci smog w miastach? A może bardziej denerwują Cię opłaty parkingowe? Ty możesz to wszystko zmienić… ale jest jeden kruczek. No dobra – jest wiele kruczków.

Pierwszy i najważniejszy jest taki, że nie można rozwiązać wszystkich problemów w jeden prosty sposób.

Pozwól, że zrobię Ci szybki quiz.

Co mają wspólnego następujące osoby:

1) Osoba A mówi, że, żeby w Polsce było lepiej, trzeba wprowadzić Jednomandatowe Okręgi Wyborcze;

2) Osoba B twierdzi, że, żeby w Polsce było lepiej, należy obniżyć podatki;

3) Osoba C nalega, że, żeby w Polsce było lepiej, trzeba odbudować polskie przedsiębiorstwa;

3) Osoba D stoi na stanowisku, że, żeby w Polsce było lepiej, wystarczy odsunąć rządzących od koryta.

.

.

.

Odpowiedź: wszystkie te osoby są w błędzie.

Niestety, ale nie ma jednego prostego sposobu na uzdrowienie polityki, gospodarki i społeczeństwa. Wręcz przeciwnie – rozwiązania najbardziej godne uwagi są nieintuicyjne i na chłopski rozum wydawałoby się, że nie powinny zadziałać. Istnieją co prawda drobne ułatwienia, które warto wprowadzać w życie, ale gdybyśmy tylko spróbowali uzdrowić w ten sposób całe państwo, to wyhodowalibyśmy sobie nieprzewidywalne skutki uboczne.

Gdyby istotnie dało się zmieniać świat w sposób prosty i intuicyjny, już dawno Grecy wymyśliliby idealny ustrój z perfekcyjnym systemem podatkowym, w którym żylibyśmy po dziś dzień. Jeżeli ktoś mówi, że „należy wrócić do (tu wpisz system polityczny, który dawno upadł)”, to powinna Ci się w głowie zaświecić czerwona lampka. Jeżeli ten system kiedyś upadł, to nie stało się tak bez powodu – najpewniej nie działał na tyle dobrze albo nie był na tyle wytrzymały, żeby przetrwać próbę czasu.

Polityka, prawo, gospodarka i społeczeństwo (dla uproszczenia nazwijmy to „państwem”) to połączone naczynia, w których jedna gigantyczna ale prostacka zmiana przynosi nieoczekiwane i czasami bardzo zawiłe konsekwencje. O poszczególnych problemach tych „wielkich rozwiązań” porozmawiamy później; na razie jednak wróćmy do kruczków.

Drugi kruczek jest następujący: polityka bierze od nas tyle ile jej pozwolimy.

O co chodzi? O to, że politycy to złodzieje? Tak… ale nie… ale nie do końca. Słuchaj, to skomplikowane, a ten blog nazywa się „W Uproszczeniu„… więc może przedstawię to w dużym uproszczeniu.

Polityka jest jedną z tych części naszej rzeczywistości, która dziadzieje gdy nie jest pielęgnowana. Jeżeli chcemy, żeby polityka była „trendy„, „jazzy” i „morowa” (czy jak to tam mawia dzisiejsza młodzież), to trzeba się angażować w demokrację… i robić to w sposób świadomy.

Demokracja jest niestety czymś więcej niż przejściem się raz na cztery lata na wybory (szerzej o tym czym powinna być prawdziwa demokracja poczytasz niebawem™). To między innymi kwestia aktywności lokalnej, patrzenia na ręce rządzącym i umiejętność dokonywania świadomych wyborów. A żeby dokonać świadomego wyboru, musisz wiedzieć, która partia wywiązuje się ze swoich obietnic, w jaki sposób się wywiązuje i jakim kosztem.

Musisz być również na tyle świadomym wyborcą (czy świadomą wyborczynią), żeby wiedzieć, że niektórych obietnic nie da się zrealizować, niektóre wymagają innych skomplikowanych zmian, a jeszcze inne okupione są znacznymi wyrzeczeniami. I na to również musisz  być gotowy (gotowa).

Jeżeli zaś przestaniemy się angażować, to pozwolimy na powstanie błędnego koła: polityka zdziadzieje, więc ludzie będą od niej stronić, więc polityka zdziadzieje jeszcze bardziej, więc ludzie będą się nią brzydzić… rozumiesz, do czego zmierzam.

Podobnie jest z politykami – oni robią po prostu tyle na ile pozwalają im wyborcy. Jeżeli ktoś nie chodzi na wybory (nawet po to, żeby oddać pusty głos) to daje znak, że nie przeszkadza mu to co dzieje się w kraju. Innym razem politycy wykorzystują fakt, że nieświadomi wyborcy mają fioła na punkcie jednej sprawy (imigranci, Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, deubekizacja) i oddają swój głos tej partii, która mówi o tym najgłośniej, mimo iż nie reprezentuje ona niczego innego. To kolejny błąd, którego należy się wystrzegać.

Co prowadzi nas do kruczka numer trzy.

Większość wyborców nie myśli logicznie. Nie chcę przez to powiedzieć, że ludzie są głupi. Po prostu nie jesteśmy maszynami i czasem nasz osobisty problem przesłania nam problemy globalne. Do tego, znaczna część ludzi nie posiada czystych poglądów politycznych na określone kwestie, a jedynie pewne sympatie polityczne (światopoglądowe) i przez te sympatie – jak w krzywym zwierciadle – patrzy na całokształt poglądów swojej grupy, akceptując wewnętrzne sprzeczności albo paradoksy.

cb7
Maszyna nie miałaby oporów przed pociągnięciem dźwigni. Ale z drugiej strony popkultura dowodzi, że maszyny to kiepscy rządzący.

Z tego samego powodu ludzie czasem nie potrafią przyznać się sami przed sobą jakie mają poglądy polityczne. Co gorsza, nie można ot tak wziąć ludzi za fraki i wbić im do głowy logicznego myślenia. Jeżeli chcemy zrobić coś w tej kwestii to… domyślasz się już odpowiedzi? Tak, trzeba to robić metodycznie i długofalowo.

Ale co Ty możesz z tym wszystkim zrobić? Ano, możesz zacząć od poznania swoich poglądów politycznych… Nie sympatii do partii, polityków i polityczek, a Twych prawdziwych poglądów.

Ale o tym, w następnym wpisie.

Bywaj!

4 Comments

  1. „Jeżeli ktoś mówi, że “należy wrócić do (tu wpisz system polityczny, który dawno upadł)”, to powinna Ci się w głowie zaświecić czerwona lampka. Jeżeli ten system kiedyś upadł, to nie stało się tak bez powodu – najpewniej nie działał na tyle dobrze albo nie był na tyle wytrzymały, żeby przetrwać próbę czasu.”

    No dobrze. Zaświeciła mi się lampka przy obecnym ustroju – „demokracji”. Chciałbym przypomnieć, że demokracja już kilka razy upadała (i to również ta w dosłownym znaczeniu – władzy ludu) – poczynając od starożytnej Grecji, poprzez Republikę Rzymską, a kończąc na demokracjach ludowych. Więc dlaczego mamy trwać w tej demokracji? Brać w niej udział?

    Poza tym – czy obecna demokracja jest naprawdę demokracją? Czy pewną formą oligarchii? Która tylko pod przykrywką „władzy ludu” poprzez wybory i małą działalność w samorządach wmawia nam, że mamy wpływ na rządzenie? Już nie chcę się zagłębiać w to, kto tak naprawdę jest tymi oligarchami, ale ja bym obecnych ustrojów nie nazwał demokracją – ani polskiego, ani zachodnich (francuski, angielski), ani tym bardziej źródła i wzoru współczesnej „demokracij” – amerykańskiej.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s